Gospodarka Oparta na Zasobach

Gospodarka Oparta na Zasobach

Jakie są główne elementy proponowanego przez Ruch modelu Gospodarki Opartej na Zasobach (Resource Based Economic Model)?

1.
2. Automatyzacja Pracy
3. Technologiczna Unifikacja Świata w oparciu o Teorię Systemów
4. Dostępność ponad Własność
5. Samowystarczalne miasta i systemy produkcyjne
6. Podejście Naukowe jako metodologia organizacji i zarządzania

1. Brak Pieniędzy i Systemu Rynkowego

Teoria Rynku posiada wiele założeń, które z czasem zostały obalone, uznane za skrajnie mało rentowne, lub wręcz za szkodliwe.

Z kluczowych problemów można wymienić:

A) Potrzebę “nieskończonego wzrostu” gospodarczego, który jest matematycznie niemożliwy do utrzymania oraz szkodliwy dla środowiska. Podstawą Systemu Rynkowego nie jest inteligentne zarządzanie skończonymi zasobami naszej planety, lecz ciągłe ich wydobywanie i konsumpcja w imię zysku i wzrostu gospodarczego. Aby utrzymać wysoki poziom zatrudnienia, trzeba utrzymywać także wysoki stopień konsumpcji w społeczeństwie, bez względu na stan środowiska naturalnego czy użyteczność tworzonych produktów. Taki stan rzeczy jest jest absolutnym przeciwieństwem używania zasobów w sposób maksymalnie efektywny i ekologiczny.

B) System motywujący do zdeprawowaych zachowań. Mówi się często, że konkurencja na rynku jest bodźcem dla rozwoju i postępu społecznego. Jest to po części prawdą, ale tworzy ona również wiele problemów, takich jak planowane postarzanie produktów, przestępczość, wojny, przekręty finansowe na ogromną skalę, wyzyskiwanie pracowników i wiele innych. Większość ludzi przebywających w więzieniu znalazła się tam z powodu przestępstw powiązanych w jakiś sposób z pieniędzmi lub narkotykami. Znaczna część przepisów prawnych każdego kraju dotyczy przestępstw i wykroczeń związanych z pieniędzmi.

Dodatkowo, jeśli przyjrzymy się dokładnie historii i przeanalizujemy udokumentowane biografie i poglądy największych naukowców i wynalazców, takich jak Albert Enstein, Nicola Tesla, Alexander G. Bell czy Bracia Wright, to możemy zauważyć, że ich motywacja do pracy i nauki nie wynikała z chęci zysku finansowego. Nie powinno się mylić chęci tworzenia rzeczy, z których może skorzystać cała ludzkość, z chęcią zarobienia na tym pieniędzy. Co więcej, nierzadko te dwa cele stoją w sprzeczności ze sobą.

C) Rozdrobniony i niewydajny system przemysłowy, który marnuje ogromne ilości zasobów i energii. W dobie rozkwitu Globalizacji, importowanie i eksportowanie siły roboczej i dóbr z odległych zakątków świata stało się bardziej zyskowne niż produkcja lokalna. Na przykład, importujemy jabłka z Nowej Zelandii oddalonej od Europy w linii prostej o ponad 18 tys kilometrów, czy banany z Ekwadoru, podczas gdy Stany Zjednoczone importują wodę z Fiji w Japonii. Większość zachodnich firm już dawno przeniosła swoje główne fabryki do krajów trzeciego świata, ponieważ mogą tam znaleźć tanią siłę roboczą. Podobnie, cały proces produkcji, poczynając od wydobycia surowców, poprzez wytwarzanie komponentów i ostateczny montaż, może przebiegać przez wiele, nierzadko bardzo oddalonych od siebie krajów, zanim finalny produkt trafi na półki w sklepach, a to wszystko z powodu chęci obniżenia kosztów wykonanej pracy czy unikania płacenia wyższych podatków w niektórych regionach. Ta tak zwana “wydajność kosztowa” jest powodem ekstremalnej “niewydajności technicznej” i ma rację bytu jedynie w wąskich ramach systemu rynkowego, bo pozwala oszczędzić pieniądze.

RBE z drugiej strony, skupia się na maksymalnej technicznej wydajności. Proces produkcji nie jest tu rozrzucony po różnych regionach, ale, na tyle na ile to możliwe, elastyczny i zlokalizowany jak najbliżej końcowego odbiorcy. Transport surowców powinien być jak najbardziej wydajny pod względem pokonywanego dystansu, bo pozwala to zaoszczędzić duże ilości energii i pracy. Jakość i trwałość wytwarzanych produktów opiera się na tym, co jest strategicznie najlepsze do zrealizowania biorąc pod uwagę obecnie możliwości technicznie, a nie możliwości finansowe i opłacalność kosztową (więcej na ten temat w kolejnych rozdziałach). Żywność jest więc hodowana lokalnie (co przy obecnie rozwijanej technologii rolnictwa krytego, możliwe jest do zrealizowania na dowolnym obszarze, nawet na terenie miasta czy pustyni). Innymi słowy, celem modelu RBE jest maksymalizacja wydajności i jakości oraz minimalizacja odpadów i zanieczyszczeń.

D) Skłonność do tworzenia “establishmentów”. W prostych słowach: elitom korporacyjnym i finansowym zależy na utrzymaniu obecnego stanu rzeczy, bo mimo, że niektóre zmiany byłyby pozytywne dla społeczeństwa, to stwarząją potencjalne zagrożenie dla ich udziałów w rynku, czyli zysków, a co za tym idzie ich potęgi. Należy pamiętać, że fundamentalną zasadą każdego biznesu jest dążenie do utrzymania swojego istnienia.

Jeśli, przykładowo, jakaś osoba zakłada firmę, zatrudnia pracowników, tworzy rynek zbytu dla swoich produktów i zaczyna generować zyski, firma ta staje się podstawą przetrwania dla grupy zatrudnionych w niej osób. Ponieważ pracownicy stają się zależni od przychodów z tej firmy, tworzy się mentalność protekcjonistyczna - wszystko co może zagrozić dobru firmy, zagraża też jej pracownikom. Właśnie taka mentalność jest fundamentem współzawodnictwa. Podczas gdy ludzie myślą że konkurencja na rynku to współzawodnictwo między firmami w danej gałęzi gospodarki, na wyższym poziomie abstrakcji firmy konkurują z rozwojem zbyt rewolucyjnych technologii, które mogłyby sprawić, że ich produkty stałyby się zbędne, a same firmy nie miałyby racji bytu.


Najlepszym sposobem rozwinięcia tego tematu będzie przytoczenie­ przykładu. Korporacje paliwowe w zmowie z rządem USA, na przestrzeni lat 1996-2002 doprowadziły do przerwania produkcji i zamknięcia programu rozwoju elektrycznych samochodów (np. model EV1 firmy General Motors). Problem ten został szerzej zaprezentowany w filmie dokumentalnym “Kto Zabił Samochód Elektryczny?” (Who Killed the Electric Car?). Podsumowując, potrzeba zachowania utartego stanu rzeczy w celu utrzymania żródła zarobku, prowadzi do celowego hamowania postępu. Jeśli nowa technologia sprawi że stara, mocno zakorzeniona, stanie się zbędna, to najpewniej spotka się z oporem, chyba że rynek znajdzie sposób, by “zaabsorwować” ją na tyle wolno, by umożliwić firmom przestawienie się na tę nową technologię. Przykładem jest rozwój samochodów hybrydowych (paliwowo-elektrycznych) w USA, zamiast bezpośredniego przejścia na samochody elektryczne, które obecnie mogłyby być już standardem. Podobnie, istnieje wiele dowodów na to że firmy farmaceutyczne w zmowie z Amerykańską Agencją Żywności i Leków (ang. Food And Drug Administration, w skrócie FDA) podjęły działania mające na celu ograniczenie produkcji zaawansowanych, bardziej skutecznych lub tańszych leków, które wyparłyby sprzedawane obecnie drogie, zyskowne odpowiedniki.

W modelu RBE nic nie hamuje rozwoju jakiejkolwiek technologii (jeśli tylko jest bezpieczna i użyteczna) bo nie ma żadnych instytucji monetarnych, które mogłyby udaremnić tę zmianę dla zysku.

E) Produkcja przedmiotów z tańszych materiałów o niższej jakości dla podtrzymania “konkurencyjności cenowej” na rynku. Ten rzadko omawiany atrybut procesu produkcji jest kolejnym przykładem marnotrawstwa powodowanego przez mechanikę rynku. Nie dość, że firmy nieustannie dublują pomysły i wysiłki w celu stworzenia bardziej atrakcyjnego wariantu tego samego produktu, to, na dodatek, już w momencie wprowadzenia go do sprzedaży, jest on jakościowo gorszy, niż mógłby naprawdę być. Przyczyną tego są cięcia w kosztach materiałów i produkcji w cenowym wyścigu konkurujących ze sobą firm, które stosują identyczne praktyki z tych samych powodów. W takim systemie matematyczną niemożliwością jest nie tworzenie produktów gorszych niż na to pozwala technologia (jeśli chcemy jednocześnie utrzymać się na konkurencyjnym rynku). Stare marketingowe hasło reklamujące “najwyższą jakość po najniższej cenie” jest bardzo mylące. Żadna firma, która chciałaby utrzymać się na rynku, nie może sobie pozwolić na użycie materiałów najwyższej jakości, ponieważ jej produkty byłyby zbyt drogie w porównaniu z produktami konkurencji.

Firmy po prostu nie mają możliwości tworzenia “strategicznie najlepszych” produktów - jest to fizycznie niemożliwe. Jeśli by tak robiły, to mało kto byłby w stanie od nich coś kupić, mając do wyboru tańsze, na pierwszy rzut oka mało różniące się od nich produkty konkurencji. Pamiętajmy, że ludzie kupują to, na co ich stać. W systemie monetarnym każda osoba ma ograniczoną siłę nabywczą, co w ostatecznym rozrachunku prowadzi do cyklicznej generacji odpadów z powodu niskiej jakości produktów, które szybciej się psują i/lub są zbudowane tak że nie da się ich naprawić. W modelu RBE dobra są projektowane tak, by były jak najdłużej użyteczne, oraz by mogły być w łatwy sposób modyfikowane, aby z czasem dało się wymienić ich części na części nowszej generacji oraz, gdy już nie będą potrzebne, by były łatwe w utylizacji i recyklingu, co ograniczy ilość odpadów.

Zwróćmy uwagę na użyte tu określenie “strategicznie najlepszy produkt”. Oznacza ono, że, przy tworzeniu produktu, jakość materiałów użytych do budowy opiera się o stan dostępnych zasobów, ich odnawialność, negatywne skutki ich użycia i nadmiernego wyczerpywania i tym podobne. Innymi słowy, nie będziemy na przykład używać tytanu po to, by tworzyć obudowy komputerów tylko dlatego, że jest to “najmocniejszy” dostępny materiał nadający się do tego celu. Takie krótkowzroczne praktyki bardzo szybko doprowadziłyby do jego wyczerpania. Przy wyborze brane będzie pod uwagę całe spektrum dostępnych materiałów i informacji na ich temat, takich jak przydatność dla danego zastosowania, podatność na niszczenie/zmęczenie materiału, ilość dostępna w obiegu, statystyczne zapotrzebowanie na nie do innych celów, ich szybkość odnawiania/wyczerpywania i tym podobne. Te wszystkie dane są mierzalne i za ich pomocą możemy na bieżąco obliczać jakie materiały powinny być użyte do danego procesu produkcyjnego. Jest to najzwyklejszy proces kalkulacji.

F) Skłonność do tworzenia się monopoli i karteli motywowana potrzebą osiągnięcia przewagi na rynku. Większość teoretyków ekonomii nie zgodzi się z powyższym stwierdzeniem mówiąc, że nieskrępowana rywalizacja ma na wolnym rynku właściwości samoregulacji, a tworzenie się monopoli i karteli jest ekstremalnie rzadką anomalią. Założenie istnienia “niewidzialnej ręki rynku” (http://pl.wikipedia.org/wiki/Niewidzialna_r%C4%99ka) która miałaby utrzymywać wszystko w równowadze, nie znajduje potwierdzenia w historii, a mnogość ustaw i legislacji regulujących rynek jest dowodem na jego błędność. W Ameryce, powstało bardzo wiele monopoli, takich jak np. Standard Oil czy Microsoft. Kartele są formą monopolu, ale w sytuacji, gdy najwięksi konkurenci na rynku współpracują ze sobą, są także w dzisiejszych czasach zjawiskiem naturalnym, choć nie tak łatwo zauważalnym dla przeciętnego obserwatora. Tak czy inaczej, wolny rynek nie posiada mechanizmu zapobiegającego tym problemom i ostatecznie to zawsze rząd danego państwa musi wkraczać w celu rozbicia tych monopoli.

Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.